czwartek, 25 kwietnia 2013

Trening z Shape!

Już jakiś czas temu pisałam, że planuję trening z Shape'a. W kwietniowym wydaniu na stronie 68 znajduje się Trening 2. O co w nim chodzi? Jest to trening kardio, który przewiduje utratę około 500 kcal i  trwa dokładnie 45 minut (badania przeprowadzono na kobiecie ważącej 70 kg). Ćwiczenia można wykonywać na urządzeniach kardio (ja wybrałam bieżnię), lub na dworze korzystając z odpowiedniego sprzętu do mierzenia prędkości i czasu. Ja swój trening wykonałam 24.04 i straciłam 360 kcal. Mniej niż zakładała redakcja, ale wiem że to była moja wina. Zanim zaczniemy ćwiczyć, powinniśmy dokładnie zapoznać się z instrukcją. Jest czas przeznaczony na rozgrzewkę i cool down, dlatego sami nie musimy się o nic troszczyć, wystarczy postępować zgodnie z podanymi informacjami. Trening przewiduje zarówno marsz, bieg, jak i sprint. Czasem wymaga od nas wysiłku w postaci wspinana się pod górkę. Ze względu na moje problemy z kolanami i dyskomfort który czułam podczas gdy bieżnia była nachylona, postanowiłam nie słuchać się do końca instrukcji i nie osiągać maksymalnej prędkości i nachylenia. Zmniejszyłam też dwa razy prędkość i zamiast biegać 13 km/h biegałam 10,5 (ta część trwała w sumie 10 minut) i kiedy miałam przez 1 minutę biegać z prędkością 14 km/h to biegałam z prędkością 13 km/h. Oprócz tych zmian wykonywałam ćwiczenia zgodnie z instrukcją, ale to nie zmienia faktu, że straciłam o 140 kcal mniej, niż zamierzałam. Czy jest mi przykro? Nie, ponieważ na początku wątpiłam, czy w ogóle mi się uda :). Kiedy zeszłam z bieżni pot ze mnie spływał, bluzka była mokra, a nogi były jak z waty. Cudownie się czułam przez resztę wieczoru. Zamierzam robić sobie taki trening minimum raz w tygodniu i porównywać efekty. Zobaczymy co z tego wyniknie. 
Po treningu byłam czerwona jak burak! Macie dla porównania zdjęcie - po prawej jak moja cera wygląda na co dzień (troszeczkę rozjaśniona przez mocne słońce, ale ogólnie jestem bardzo blada) i po lewej, 30 minut po treningu :). 

Już wiem, że mam bardzo duży problem, żeby się ujawnić, nawet tutaj całkiem porządnie okroiłam swoją twarz. Niestety mam okrągłą buzię i nie ważne ile będę ważyć, to zawsze tak będzie. Wiem to, ponieważ jestem bardzo podobna do taty, a on pomimo tego, że jest naprawdę chudziutki, to wciąż ma twarz jak pełnia księżyca :). 
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!
D. 

3 komentarze:

  1. Mam ten sam dylemat z twarzą - zawsze była, jest i wiem, że będzie pyzata ;) No i buraczany odcień również na niej gości po intensywnych treningach.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także mam buźkę jak księżyc w pełni. Ale podobno to odmładza :]
    Udanych treningów!

    OdpowiedzUsuń
  3. 500kcl w 45 minut to napradę sporo! Trening musi dawać w kość:) Nie przejmuj się tymi 140 kaloriami mniej, 360 w 45minut to też bardzo dużo, ja na orbiterku robię ponad 200 w 50 minut, więc Twój wynik jest naprawdę świetny:) Pozdrawiam i życzę wytrwałości w ćwiczeniach:)

    OdpowiedzUsuń