wtorek, 9 kwietnia 2013

9.04.

Witam wszystkich :)
Dzisiejszy post zostanie podzielony na kilka części. Pierwsza dotyczy oczywiście zdrowego stylu życia.
Moja mama jest dla mnie wielkim motorem do działania. Od dwóch tygodni codziennie na kolacje je sałatki.  Wczoraj wróciła do domu z podróży i zaproponowała mi, że skoro ona robi to dla siebie, to czy ja nie miałabym ochoty się dołączyć. Oczywiście powiedziałam tak. Moja dzisiejsza kolacja zawierała sałatę krojoną, gotową do spożycia po otwarciu opakowania, rukolę, pomidora, trochę cebuli, łososia i uprażonych ziarenek słonecznika. Wszystko zalałam kefirem 0%. Pycha! I jakie zdrowe! Oczywiście zanim zjadłam kolację, to straciłam parę kalorii na siłowni. Godzina ćwiczeń sprawia, że czuję się wyczerpana i niesamowicie głodna, ale również zadowolona i usatysfakcjonowana :). 
Dostałam pracę w centrum miasta! Niedaleko jest miejsce, gdzie można napić się świeżo wyciskanych soków. Sympatyczna pani na naszych oczach wyciska owoce i warzywa. Moja dzisiejsza porcja witamin zawierała grejpfruta, pomarańczę, jabłko i marchew. Tak pysznego soku nie piłam od wieków. Obiecuję sobie, że jeżeli tylko nie będę miała całej dniówki, to będę chodzić na tą przekąskę. 
Kocham warzywa i owoce, codziennie staram się jeść pięć porcji i bardzo rzadko mi to nie wychodzi. 

Kolejny temat to pielęgnacja. Mam bardzo słabe paznokcie, bardzo ciężko mi je zapuścić. Zwykle obcinam je na krótko i poprawiam pilniczkiem nierówności. Ostatnio odkryłam, że w internecie dużo się mówi o odżywce Eveline. Spróbowałam i nie pożałowałam. Paznokcie nie są jeszcze bardzo długie, ale trzy dni temu skróciłam je odrobinę i nadałam im nowy kształt. Odżywki używam od dwóch tygodni i zapewniam Was, że od roku nie zapuściłam moich paznokci na taką długość, bez żadnych niedoskonałości. Kiedy chciałam mieć długie paznokcie, to po prostu pokrywałam je ciemnym i dobrze kryjącym lakierem, aby nie było widać jak bardzo są rozdwojone.

 W niektórych paznokciach delikatnie odbija się zarys mojej głowy :)
Na paznokciach mam lakier Inglot nr 174. 

Ostatni temat, jaki bym chciała poruszyć, to ujawnienie się. Coraz bardziej zastanawiam się, czy nie stworzyć oficjalnego bloga na YouTube podpisanego moim imieniem i nazwiskiem. Blog, a raczej Vlog miałby dotyczyć mojej przygody w USA. Chcę uwiecznić te chwile, a coś czuję, że zdjęcia nie będą już dla mnie aż tak satysfakcjonujące :)

Pozdrawiam Was serdecznie!
D. 

4 komentarze:

  1. Dostęp do świeżo wyciskanych soków to super sprawa :) A jak to się przedstawia cenowo ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny są bardzo różne w zależności od soku, ale z tego co pamiętam, to stawka się zaczyna od 3,5 :)

      Usuń
  2. Gratuluję dostania nowej pracy! I samych sukcesów zawodowych życzę :]
    A co do vloga - świetny pomysł. Z miłą chęcią pooglądałabym sobie coś takiego - w przyszłości marzą mi się studia i zagranicą - biorę pod uwagę UK i USA :D
    Także nic, tylko nakręć tego vloga i wstaw tu linka!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, za opinię :) Jeżeli się zdecyduję (a póki co jestem pewne na 95%) to zrobię to dopiero, kiedy dostanę wizę. Tak na wszelki wypadek, żeby nie zapeszyć!

      Usuń