czwartek, 6 czerwca 2013

Zebranie sił przed treningiem :)

Sprawdzam kawę Slim Coffee Gold Carmel już trzy tygonie, dlatego postanowiłam otworzyć opakowanie Classic, czyli tą o smaku tiramisu. Od razu się przyznam, że nie jestem fanką tego deseru. Kiedy otworzyłam kawę Gold Carmel poczułam znajomy zapach karmelu, który szczerze uwielbiam i już wiedziałam, że klasyczny odpowiednik nie będzie w stanie jej przebić :). Nie oznacza to, że Slim Coffee Classic mi nie smakuje, ale dla uatrakcyjnienia smaku dodaję do niej pół łyżeczki miodu. Prawda jest taka, że ile istnieje osób, tyle gustów. We wtorek miałam mały zjazd rodzinny. Było nas w sumie sześć kobitek, starsze towarzystwo poczęstowałam kawą. Agata od razu wybrała Slim Coffee Classic. Podałam jej napój bez cukru i od pierwszego łyka zachwycała się smakiem.
Dziś rozmawiając z babcią powiedziałam jej, że moja kawa jest na bazie cykorii. Od razu zaczęła mi opowiadać, jak to było w jej dzieciństwie, gdy każdego ranka parzyło się u niej napar właśnie z cykorii.  Największą zaletą cykorii jest fakt, że posiada dużo błonnika.
Co jeszcze znajdziemy w składzie? Źródłem kofeiny jest guarana, antyoksydanty znajdziemy w zielonej herbacie, a ograniczenie odkładania się tłuszczów zawdzięczamy roślinie o wdzięcznej nazwie garcinia cambogia.

Pisząc tą notkę wypiłam cały kubek. Teraz pobudzona mogę się wybrać na siłownię :). 

3 komentarze:

  1. Jakoś nie wierzę w te "Slim" kawy... no ale może niesłusznie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją opinię wydam dopiero za jakieś dwa tygodnie, czyli po ponad miesiącu stosowania. Z pewnością nie będę wymyślać dziwnych historii, ale napiszę co myślę :)

      Usuń
  2. A więc czekam na recenzję, bo szczerze mówiąc przychylam się do opinii powyżej..
    Widzę zaprawiona w boju (: i super, owocnych ćwiczeń

    OdpowiedzUsuń